Kancelaria Walterowicz Poznań

Moja smutna historia 

Ostatnio miałam bardzo trudny okres w życiu. Wszystkie moje plany i marzenia legły w gruzach. W te wakacje miałam jechać w podróż mojego życia (razem z moim mężem). Natomiast w praktyce najczęstsze miejsce jakie ostatnio odwiedzam to kancelaria Walterowicz Poznań. Niestety, musiałam się w końcu do tego przyznać, przed sobą i przed całym światem – moje małżeństwo legło w gruzach, a ja nie wiem jak dalej żyć. 

O tym jak to wszystko się zaczęło

Moje relacje z mężem już od dłuższego czasu nie układały się dobrze. Ostatnio coraz częściej się kłóciliśmy i pojawiały się tzw. cichy dni. Początkowo tego typu nieporozumienia i sprzeczki, potrafiliśmy rozwiązywać, chociaż może to dlatego, że ja byłam bardziej tolerancyjna; teraz sama już nie wiem. Wszystko zaczęło się od pamiętnego wieczoru, kiedy Marek po raz pierwszy wrócił do domu pijany. W tamtym momencie nie zrobiłam w zasadzie nic. Porozmawialiśmy o tym co się stało dopiero rano, byłam oczywiście zła, jednak on tak pięknie przepraszał, tłumaczył, że urodziny kolegi, że on wcale nie chciał, że to ostatni raz itp. Wtedy mu w to wierzyłam, albo może bardzo chciałam wierzyć. Potem było już tylko gorzej.. sytuacje się powtarzały, a nasze małżeństwo stało się jednym wielkim pasmem kłamstw. Nie miałam już na to siły, namawiałam Marka na terapię jednak nie chciał nawet o tym słyszeć. Któregoś dnia wracaliśmy z Markiem z rodzinnego obiadu, podczas którego musiałam kolejny raz kłamać, że wszystko jest dobrze, wtedy to zauważyłam napis na tablicy ogłoszeń: kancelaria Walterowicz Poznań. W tym właśnie momencie podjęłam ostateczną decyzję i powiedziałam do męża że chcę rozwodu. 

Decyzja o rozwodzie i definitywnym końcu mojego małżeństwa 

Kolejne dni po tamtej sytuacji były prawdziwym piekłem. Marek dosłownie wpadł w szał, nie dopuszczał nawet do głowy takiej myśli. Krzyczał, przeklinał i obrażał mnie nieustanie, krzycząc w kółko, że nie zgadza się na żaden rozwód, ja jednak była nieugięta i zdecydowana. Przypomniałam sobie wtedy napis na tablicy ogłoszeń widziany tamtego pamiętnego dnia i wpisałam w wyszukiwarkę hasło kancelaria Walterowicz Poznań; nie czekając już ani minuty dłużej zadzwoniłam w tamto miejsce i umówiłam się na spotkanie z prawnikiem w sprawie mojego rozwodu.